Hej, Kochani! :D
Zastanawiacie się pewnie jak to wszystko będzie wyglądać.
Pamiętam, że, gdy pierwszy raz usłyszałam o fazach zdrowienia pomyślałam:
,,JESTEM JAKAŚ NIESTANDARDOWA. PRAWIE NIC SIĘ NIE POKRYWA Z RZECZYWISTOŚCIĄ."
Jednak w ostateczności nie uniknęłam praktycznie żadnej z faz.:P Dlatego stwierdziłam, że warto by było Wam je przybliżyć. Dzięki temu, gdy spotka Was coś takiego jak EXTREME HUNGER, o którym napiszę jeszcze w osobnym poście. :)
POZIOM 1. - CHORY
Jesteś chory, nie chcesz zmiany i/lub myślisz , że nie masz problemy. Dożywienie jest w największej ilości przypadków niezbędne, aby przejść na wyższy poziom. Niektórzy pozostają tutaj aż do śmierci. Niektórzy trwają w tym miejscu przez lata, inni tygodnie przed ewentualnym przejściem na Poziom 2.
POZIOM 2. - BYĆ ALBO NIE BYĆ
Jesteś chory, ale jakaś część Ciebie chce zmiany. I pomimo tego, że tyle wiesz o recovery oraz jedzeniu, a Twój psycholog, dietetyk i wszyscy inni lekarze razem wzięci zasypują Cię tonami rad, zawsze znajdziesz jakiś powód, dla którego powinieneś zaczekać; nie wiesz tego, nie możesz zrobić tego bez tamtego itp. Boisz się, że spędzisz resztę życia z zaburzeniami odżywiania, ale myśl recovery jest po prostu przerażająca.
Jedni zatrzymują się tutaj aż do śmierci. Inni przez lata, jeszcze inni tygodnie przed ewentualnym przejściem na Poziom 3.
POZIOM 3. - ZACZYNASZ RECOVERY
Stopniowo zwiększasz ilość jedzenia.
Możesz przybierać bardzo szybko dużo na wadze, pomimo tego, że jesz mało.
Jesteś w 100% pewny, że jesteś inny od wszystkich osób, które przechodziły przez recovery, a Twój metabolizm jest beznadziejny oraz, i że te kilogramy, które poszły w górę to tłuszcz, a nie woda/jedzenie w przewodzie pokarmowym. Myślisz, że jesteś skazany na jedzenie przez resztę życia bardzo małe ilości,a Twoja waga będzie wzrastać wiecznie o x kg tygodniowo. To całe jedzenie wydaje Ci się być dziwne, przerażające, bezpieczne, ohydne, zdumiewające - wszystko na raz. Przechodzisz od płaczu spowodowanego tym, że czujesz się jak otyły wieloryb, do motywacji i czucia w sobie siły. Możesz odczuwać nieprzyjemne fizyczne symptomy takie jak obrzęki, mdłości, ból brzucha, zmęczenie, ból głowy - po prostu dyskomfort i ogólnie ból.
Ludzie nie zostają tu zbyt długo. Niektórzy są przerażani tym co się dzieje i spadają z powrotem na Poziom 2. Inni kontynuują.
POZIOM 4. - EXTREME HUNGER
Odzyskiwanie jakoś zwolniło. Masz huśtawki nastroju. Czasem czujesz się smutna i gruba, innym razem normalnie, a nawet dobrze. Czasami tęsknisz za byciem chorą, innym razem czuje się jakbyś zobaczyła światełko w tunelu, a Twój nastrój i energia sięgają gwiazd. Nieprzyjmne symptomy fizyczne z Poziomu 3. nadal mogą się pojawiać. Niektórzy ludzie łatwo przechodzę na Poziom 5., lecz większość doświadcza największego strachu w anoreksji: EXTREME HUNGER.
Nie tak dawno temu miałeś problemy z jedzeniem i utrzymywaniem minimum 2000 kalorii dziennie. Teraz jesteś tak głodny, że mógłbyś zjeść całą lodówkę. I jesz. Dużo. To Cię przeraża. Jesteś przekonany, że straciłeś uczucie głodu i sytości na zawsze, staniesz się otyły, a emocje będziesz tłumić jedzeniem.
Niektórzy akceptują to ciągłe uczucie głodu, jakoś poddają się temu, ale nie wytrzymują tego psychicznie i wymiotują lub/i wykonują mordercze ćwiczenia.
Myślisz pewnie, że skończysz z powrotem na Poziomie 1 lub 2 z kompulsywnym objadaniem się.
Smutną rzeczą jest to, że wiele osób z tego poziomu przeskakuje do Poziomu 1. lub 2. z innymi zaburzeniami odżywiania - bulimią.
Smutną rzeczą jest to, że wiele osób z tego poziomu przeskakuje do Poziomu 1. lub 2. z innymi zaburzeniami odżywiania - bulimią.
Extreme hunger jest tak przerażający, że zaczynają wywoływać wymioty, obsesyjnie dużo ćwiczą lub ograniczają ponownie jedzenie. Czasami ludzie odbudowują wagę pomimo tego, że robią, którąś z powyższych czynności, ale czy są zdrowi? Nie. Oni po prostu zastąpili anoreksję innymi zaburzeniami odżywiania. Uważają, że problemem są napady głodu,a nie wymiotowanie, ograniczanie lub mordercze ćwiczenia.
POZIOM 5. RECOVERED BUT UNRECOVERED
Extreme hunger nie jest już tak silny, ale może się czasami pojawiać. Przyrost wagi zwolnił, ale nadal nie jesteś zdrowy mentalnie i/lub fizycznie.
Jeśli miałeś bardzo dużą niedowagę , gdy zacząłeś recovery, może już osiągnąłeś mniej przerażające BMI. Oczywiście wciąż jesteś bardzo chudy, ale myślisz, że to jest ok, ponieważ (*wykluczając przypadek, gdy byłeś bardzo szczupły przed dojrzewaniem). Widzisz, że nadal ważysz za mało, ale myśl, że ciało miałoby decydować przeraża Cię. Niektórzy ludzie odbudowali tutaj wagę, lecz nie są jeszcze zdrowi. Nadal masz pewne zachowania z choroby takie, jak na przykład: liczenie kalorii, aby utrzymać taką samą wagę, obsesje na punkcie jedzenia, kalorii, wagi i ciała, ważenia siebie; spędzasz masę czasu czytając o zdrowiu, ciele, składnikach odżywczych, gotowaniu itp.; ćwiczenia, aby poczuć się lepiej po jedzeniu lub utrzymać swoją wagę (nawet wtedy, gdy wmawiasz sobie, że po prostu to sprawia , że czujesz się lepiej). JEDZENIE NADAL RZĄDZI. Możesz mieć problemy z odpuszczeniem obsesji bycia chudym (jeśli jesteś), a Twoim życiu skupiasz się tylko na jedzeniu/ciele/zdrowiu.
Niektórzy ludzie uświadamiają sobie, że nadal są chorzy i przeskakują na Poziom 6. Inni przeskakują Poziom 6. idąc od razu do Poziomu 7.
POZIOM 6. CO TERAZ?
Poziom 6. jest dla wielu ludzi cofnięciem się i skończeniem ponownie na Poziomie 1. lub 2., z nowym, lecz fizycznie mniej niebezpiecznymi zaburzeniami odżywiania. Na przykład:
- Widzisz dietę raw vegan/paleo/nisko węglowodanowa/fruitarianizm/bezglutenowa (i inne) i masz wrażenie, że to będzie rozwiązanie Twojego problemu. Kończy się na tym, że spędzasz godziny czytając obsesyjnie o danej diecie. Wydaje Ci się, że nowa dieta ocaliła Cię od zaburzeń odżywiania.
- W tym przypadku nadzieję widzisz w sporcie/fitnessie, więc zaczynasz nową pełną obsesji podróż, spędzając godziny czytając o jedzeniu, ćwicząc, masz fioła na punkcie swojego ciała. To nadal nie jest zdrowe, lecz społeczeństwo bardziej to akceptuje. Niektórzy brną w to tak bardzo, że zostają profesjonalnymi trenerami.
I w tym przypadku głodówki, ortoreksja, ćwiczenia oraz zero tłuszczu jest ok, bo przecież pod skórą są jeszcze mięśnie.
- Masz ortoreksję (albo NADAL masz) lub jakąkolwiek obsesję związaną z jedzeniem, gdzie masz fioła na punkcie zdrowego jedzenia i często dziwnego jedzenia. Spędzasz godziny gotując, rzadko jedząc to samo, co inni. Kupujesz często bardzo drogie wynalazki, takie jak: syropy zero kalorii. Mówisz sobie, że masz zdrowe podejście do jedzenia, ponieważ potrafisz zjeść parę kostek czekolady.
- Jakikolwiek inny styl życia, który polega na kontrolowaniu jedzenia. Możesz połączyć Poziom 6. i Poziom 5. na przykład stając się chudym, "zdrowym" i liczącym kalorie weganinem, który biega, aby utrzymać wagę.
- Jakikolwiek inny styl życia, który polega na kontrolowaniu jedzenia. Możesz połączyć Poziom 6. i Poziom 5. na przykład stając się chudym, "zdrowym" i liczącym kalorie weganinem, który biega, aby utrzymać wagę.
POZIOM 7. KONIEC RECOVERY
Czujesz się coraz bardziej komfortowo jedząc rzeczy, których wcześniej się bałaś. Możesz w tym miejscu odzyskać już wagę i zaakceptować to, że nie musisz balansować między niedowagą, a normalną wagą. Jeśli liczysz kalorie, to robisz to po to, aby upewnić się , że jesz wystarczająco dużo, aby odzyskać te ostatnie kilka kilogramów. Czasami w głowie dominuje głos choroby, jednak to raczej nie przekłada się na Twoje zachowania. Idziesz dalej, stawiając sobie nowe wyzwania, aż do Poziomu 8.
POZIOM 8. ZDROWIE
Przybij piątkę! Jedzenie już nie dominuje Twoich myśli. Nie masz zasad dotyczących jedzenia. Nie robisz nic, aby "utrzymać" wagę, takich jak ćwiczenie lub liczenie kalorii. Możesz wyjść z przyjaciółmi na pizzę. Nie masz obsesji na punkcie Twojej wagi. Jesz regularnie. Tak, czasem, gdy masz zły dzień ED (ang. eating disorders) może krzyczeć w Twojej głowie, ale Ty krzyczysz głośniej, ZAWSZE.
Pisałam to wszystko nie dlatego, że ta droga jest długa. Fakt, że mamy tutaj osiem poziomów nie oznacza, że będzie to trwać latami. :D
Ja przechodziłam przez wszystkie etapy, pomimo tego, że wydawało mi się, że jestem wyjątkowa. Niestety. Nie wiem co tu jeszcze dodać. Stworzenie tego posta trwało bardzo długo, bo tak wiele chciałabym od razu Wam powiedzieć :P. Już nie mam sił dodać jakichś innych rzeczy, więc jeśli macie jeszcze jakieś pytania piszcie śmiało na ASK.FM ;)
Trzymajcie się, Kochani xxx
- 20:45
- 23 Comments
