Kiedy idziesz drogą recovery w większości przypadków napotykamy moment, w którym wydaje się nam, że waga do jakiej doszliśmy jest idealna. Niby wszystko super: wyglądasz już "normalnie", ale nadal czujesz się chudo (inna opcja nie wchodzi w grę). Jeśli występują u Ciebie nadal różne objawy somatyczne typu: meszek lanugo na całym ciele, brak miesiączki, wypadające włosy, mówisz sobie: to się zmieni z czasem.
I nastaje moment, gdy anoreksja nadal się Tobą bawi.
Chorowałam przez trzy lata na anoreksję. Jeśli przechodzisz przez to samo piekło, z którego udało mi się wydostać - dobrze trafiłeś. Ty też dasz radę wyzdrowieć!